Dziś
będzie krótki poradnik na temat pielęgnacji każdego typu skóry. Często
dziewczyny zastanawiają się dlaczego kremy, które nakładają na twarz nie
działają. Miał być taki super krem, a po nałożeniu na skórę, słabo się
wchłania, wcale nie nawilża ani nie odżywia skóry. W zasadzie można by
go było nie nakładać, bo przecież nie widać po nim żadnej różnicy...
☝️Jeśli
tak się dzieje, to wcale nie musi być wina kremu. Krem, może być
świetny, ale jeśli nie zastosujesz odpowiedniej pielęgnacji zanim
nałożysz krem, to nie dziw się, że on nie działa!
☝️Najczęstszą przyczyną słabego działania kremu jest niewłaściwe przygotowanie skóry przed jego nałożeniem.
Dziewczyny,
kobiety, panie … bez względu na wiek, nakładają codziennie na twarz
bardzo dużo różnych specyfików: kremy, żele pod oczy, korektory,
podkłady, pudry itd. Wieczorem, stają przed lustrem, zmywają twarz
tonikiem, mleczkiem, gąbeczką do mycia czy tam czymś innym i idą spać. A
rano myją twarz i od nowa nakładają na nią ileś tam warstw kosmetyków.
I teraz pojawia się pytanie: w jaki sposób krem do twarzy ma się przebić przez te wszystkie warstwy i dotrzeć do skóry❓
Odpowiedź: w żaden, bo to niemożliwe‼️
To tak jakbyśmy chcieli się podrapać w małego palca u nogi przez buta. Nie da się!
Tak
właśnie twój krem nie może przebić się do skóry, bo ma za dużo różnych
barier do pokonania. Barier, które tworzysz na skórze sama! Do tego
trzeba dodać jeszcze jedną barierę w postaci zrogowaciałego naskórka.
Nasza skóra rośnie i składa się z warstw, które trzeba regularnie
ścierać. Jeśli tego nie robimy, nie dajemy szans żadnym kremom na
dotarcie do głębszych warstw skóry. Jeśli byłaś przynajmniej raz u
kosmetyczki, to wiesz, że przed jakimkolwiek zabiegiem na twarz, robiony
jest peeling, czy to mechaniczny czy enzymatyczny… tak naprawdę
nieważne jaki! Ważne, że kosmetyczka masuje twoją twarz i ściera
wierzchnią warstwę skóry, gdyby tego nie zrobiła, te wszystkie zabiegi,
które nakłada później na twarz nie miałyby żadnego działania, a ty w
życiu nie zauważyłabyś żadnego efektu na skórze i na pewno byś do niej
więcej nie przyszła. A tak, przychodzisz do kosmetyczki z cerą matową i
szarą, a wychodzisz szczęśliwa i młodsza o 10 lat! ;)
Peeling mleczny TianDe |
Tak!
Kosmetyczki bardzo dobrze wiedzą co zrobić! Najpierw robią masaż
twarzy, potem nakładają peeling, który złuszcza "wierzchnią - starą”
skórę, to sprawia, że otwierają się w skórze wszystkie pory, następnie
nakładają maseczki odżywiające komórki, a Ty wychodzisz przeszczęśliwa,
bo pani kosmetyczka cię odmłodziła. Nie chcę tutaj absolutnie urazić
żadnej Pani kosmetolożki! Ale… mało kto wie, że takie zabiegi na twarz
są równie skuteczne, gdy są robione w domu, wystarczy tylko dobry
peeling. I taki peeling dziś wam chce przedstawić! Peeling, który działa
błyskawicznie, ale zarazem bardzo delikatnie.
Po
nałożeniu peelingu na skórę, masujemy ją przez kilka minut, peeling
błyskawicznie rozpuszcza martwy naskórek dzięki czemu możemy się go
pozbyć, by zaraz potem nałożyć krem. I ten krem będzie mógł wnikać
głęboko w skórę i dopiero w ten sposób nałożony krem ma szanse działać!
Także jeśli twój krem nie działa, to spróbuj najpierw oczyścić skórę peelingiem zanim zaczniesz wieszać na nim psy ;)
Tutaj
macie filmik, na którym pokazuję Wam jak błyskawicznie działa peeling Tiande (akurat ten z filmiku, to peeling mleczny – najdelikatniejszy z
peelingów).
Wystarczyło 1,5 minuty, by peeling rozpuścił i usunął martwy naskórek z mojej dłoni. To samo będzie ze skórą na twarzy, szyi, dekolcie – także polecam! Świetna sprawa z tym peelingiem! Szczególnie dla osób z cerą wrażliwą, które nie mogą mechanicznie złuszczać skóry. Ten peeling zrobi to bardzo delikatnie, ale jednocześnie dogłębnie, bo jest enzymatyczny, nie posiada żadnych ostrych drobinek drażniących skórę.
Jeśli jesteś posiadaczem lub posiadaczką wrażliwej, delikatnej skóry, masz cerę naczynkową lub z jakiegokolwiek innego powodu nie możesz stosować ziarnistych peelingów, a zależy ci na dobrym oczyszczaniu skóry, to ten produkt jest stworzony dla ciebie. Przekonaj się sama, jeśli nie wierzysz mi na słowo. Sama mam wrażliwą skórę z pękającymi naczynkami, więc wiem, jak trudno jest znaleźć kosmetyk działający skutecznie, ale delikatnie. Ten właśnie tak działa i ja sie już o tym przekonałam. Nie zamienię go na żaden inny.
Peeling ma pojemność 120 g.
Komentarze
Prześlij komentarz